Desiderat

Miejsce Są miejsca urzekające swoją magią, powracające w snach przez całe życie... Do takich należy ta kraina w środku Azji, gdzieś pomiędzy cudownymi jeziorami, bezkresnymi stepami i pustyniami,odgrodzona od cywilizacji groźnym murem niebotycznych gór.
Czas ... najwyższy, bo i tam „dobija się” cywilizacja masy i popeliny.
Kwalifikacje Pierwszy raz stanąłem na szczycie góry u boku Ojca mając pięć lat... i wystarczyło.Odkąd pamiętam chodzę w góry, a od dziesięciu lat w te najwyższe. Praktycznie każdy wolny czas tam spędzam, więc nie pytaj mnie: „jak wyglądało lato w tej dekadzie w Polsce” wiem jak wygląda ono na bezkresnych stepach Kazachstanu, w syberyjskiej tajdze, na pustyniach Turkmeni, na wyżynach Uralu i Zakaukazia oraz nadkaspijskich nizinach zapamiętałem jego blask na żurawiach wież wiertniczych i minaretach meczetów w Baku, na kapiących złotem kopułach syberyjskich cerkwi, w fontannach oaz Aszchabadu i na bruku targowisk w Taszkiencie i Osz. Szukałem przed nim ochłody w morzach Kaspijskim i Aralskim, w jeziorach i rzekach Syberii, oraz na lodowcach Pamiru, Tien-Szanu i Ałtaju ukojenie zaś odnajdywałem na graniach, ścianach i szczytach Mt. Blancka, Biełuchy, Karagien --basza, Piku Engelsa i Piku Lenina, Piku Pabiedy, Karakołu i Han-Tengri oraz na wielu bezimiennych górach.
Koszty O te zapytasz z niepokojem...
Duże, odpowiem bez zająknięcia – bo na ile wycenisz marzenia? Ja zapłaciłem za nie nocami nieprzespanymi z zimna ze strachu i ze zmęczenia, dniami w huraganie, śnieżycy i w iście „piekielnym” żarze... a o palcach u lewej stopy nie wspomnę. Zapłaciłem i pomimo tego nadal uważam się za szczęściarza, bo nie każdemu dane jest budząc się, zawdzięczać tenże cud - nie politykom, koneksjom, urodzeniu czy też koniunkturze ale tylko i wyłącznie sobie, partnerowi ... no i  górom.